Kogo spotkasz w internecie?

image

Od zawsze twierdzę, że internet nie jest takim znowu innym światem niż rzeczywistość. W końcu z sieci korzystają ludzie, a prawda jest taka, że prawdziwego ja nie ukryjesz – po prostu nie wszyscy je zauważą.

I tak, jak to w życiu bywa: niektórych rzeczy jest więcej, więc łatwiej się na nie natkniesz, inne musisz postarać się zauważyć. Dzisiaj trochę o tych pierwszych – przed Tobą krótki przegląd najczęściej spotykanych przeze mnie ludzi w internecie. Gotów?

Kogo spotkasz w internecie?

Fanatycy

To ci znani z poglądów w stylu: Polska dla Polaków!, Geje to chorzy ludzie!, Niewierzącym należy współczuć! Ba, oni nie tylko obnoszą się z podobnie kontrowersyjnymi opiniami. Oni oburzają się i atakują wszystkich, którzy ośmielają się myśleć inaczej. Bo przecież to oni, prawdziwi Polacy, obrońcy szeroko pojmowanej moralności mają rację.

Śmieszki 

Ludzie, którzy obrócą w żart wszystko – nawet to, z czego nie wypada robić sobie jaj. Obecnie lubują się w tworzeniu co i rusz nowych memów politycznych. Grupa niby fajna, bo śmiech to zdrowie, chociaż poziom i jakość ich tekstów coraz częściej budzi zastrzeżenia. A odrobina powagi czasem się przydaje.

Naiwniacy 

Wszyscy, którzy dają się nabierać na bzdurne akcje, np facebookowe łańcuszki, podobno mające podnosić świadomość społeczną na temat ważnych kwestii. I tak długo, jak nie angażują w tę całą parodię innych, tak długo wszystko jest w porządku. Ale niestety – jak ktoś jest naiwny i łatwowierny, to bez trudu rozsyła nawet największe głupoty dalej. Brr.

Komentatorzy 

Dzięki nim nie musisz się bać momentu, w którym ktoś zamuruje Ci okna w domu. Nie przejmuj się też innymi katastrofami jak: brak dostępu do innych stron internetowych niż portale społecznościowe, przegapienie ważnego meczu czy nieposiadanie kalendarza. Komentatorzy powiedzą ci, kto umarł, jaka jest pogoda czy dzień tygodnia. Zwłaszcza, jeśli jest poniedziałek.

Hejterzy 

W zasadzie podobni do fanatyków, bo też warczą na ludzi. Fanatycy mają tylko tę przewagę, że mają swoje wytyczne, jak ma wyglądać świat. Ci drudzy działają i myślą prosto – „nie, bo nie”. Właściwie sami nie wiedzą, o co im chodzi i dlaczego coś im się nie podoba, ale… Mają to w dupie. Nie muszą gadać z sensem. Przecież jest wolność słowa.

A z jakimi ludźmi w internecie najczęściej stykasz się Ty?

Źródło zdjęcia.

8 Komentarze

  1. Nie cierpię ludzi, którzy ciągle wrzucają zdjęcia i filmy z każdej chwili swojego życia w takiej ilości żeby na pewno każdy to zobaczył jakby twierdzili, że wszytskich to interesuje. Przecież posty z ich życia na pewno odmienią życie biednych ludzi, którzy muszą oglądać ten spam.
    Brrr…

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.