Warte uwagi – kwiecień 2017

No, wreszcie majowy weekend! Wydaje mi się, że wszyscy na niego czekaliśmy. Mam nadzieję, że kapryśna pogoda nie pokrzyżowała Ci planów i dobrze się bawisz. A jeśli masz akurat chwilę wolną i się nudzisz, siadaj wygodnie. Mamy pewną kwestię do rozważenia. Mianowicie…

Co warto było czytać w kwietniu 2017?

Chłopy są jakieś inne 

Choć generalnie uważam – i nawet podzieliłam się tą myślą z autorką wpisu – że dzisiaj problem nierówności płci jest daleko mniejszy niż kiedykolwiek, myślę, że ten tekst jest godny uwagi, My nie powinniśmy, wróć, my NIE MOŻEMY tworzyć przepaści między dziewczynkami a chłopcami. Bo nie płeć jest ważna, ważny jest człowiek. I niezależnie od tego, czy ma się penisa, czy waginę – obowiązki mieć należy. To nie te czasy, żeby kobieta była niewolnicą męża. To nie te czasy, żeby mężczyzna wymigiwał się od najprostszych czynności domowych. XXI wiek to wiek rozwoju, postępu – co oznacza także pewne zmiany w postrzeganiu otaczającej rzeczywistości. Weźmy to sobie w końcu do serca, co?

Zejdź z mojego dywanu. Jak zrobić z ofiary sprawcę przemocy

Sprawa byłego już radnego z Bydgoszczy, który znęcał się nad rodziną wstrząsnęła społeczeństwem. O całym zajściu jest głośno już od jakiegoś czasu, a wydaje mi się, że cały szum jeszcze długo nie ucichnie. I bardzo dobrze. Bardzo dobrze, bo przemoc domowa jest problemem wciąż bardzo aktualnym i trzeba umieć się z nim obejść. Na ten temat mogłabym polecić wiele wpisów, bo wielu blogerów zabrało głos. Zalinkuję jednak tylko do Ani, która zwraca uwagę na naszą rolę w tej tragedii. Nie chodzi tylko o to, że mało kto reaguje na cudze dramaty. Mowa też o tym, że mamy odwagę napluć ofierze w twarz. Zasugerować, że jest głupia, naiwna, sama sobie winna, skoro nie odeszła, to się jej podobało. Ja się pytam: jak mamy się przyznawać, że dzieje nam się krzywda, skoro za rogiem czają się potwory, gotowe totalnie zrównać nas z ziemią?

Nie jesteś aż tak wyjątkowy

Ten post powinna przeczytać absolutnie każda osoba, która nadmiernie przejmuje się zdaniem otoczenia. Wszyscy, którzy potrafią zmienić swoje plany, wyrzec się cząstki siebie, bo „co ludzie powiedzą”. No bo tak naprawdę… niekoniecznie powiedzą cokolwiek. Ja wiem, że plotki były, są i będą, ale też nie jest to aż tak silna tendencja, jak nam się wydaje. Tak naprawdę mamy swoje życie, swoje obowiązki, swoje troski i to nimi zajmujemy się w pierwszej kolejności. Warto to sobie uświadomić, zanim wpadnie się w panikę, że ktoś znowu coś mruknie pod nosem albo krzywo spojrzy.

Wychodzenie ze strefy komfortu – jak się przełamać?

Zwykle unikam coachingowego chrzanienia. Zwyczajnie w pewnym momencie stwierdziłam, że tego wszystkiego jest po prostu za dużo. Trenerzy osobiści (tak oni się nazywają?) tak nachalnie wpychają nam swoje dobre rady, że aż robi się niedobrze. Zgadzam się właściwie tylko z jednym – warto wychodzić ze swojej strefy komfortu, warto próbować nowości. A dlaczego? Kliknij w link i się dowiesz.

Dlaczego się tak źle traktujesz?

Stwierdźmy prosty fakt: mamy problem z własnymi mocnymi stronami. Wielu z nas nie umie ich wskazać. Ba, niejeden raz widziałam, jak człowiek nie dość, że nie dostrzegał, że jest w czymś zajebisty, to jeszcze nie przyjmował tego do wiadomości, gdy słyszał od innych, że ma potencjał. Nie wiem z czego to wynika, wstydzimy się? Nie chcemy wyjść na zarozumiałych buców? Coś w tym w sumie jest, ale takim podejściem się krzywdzimy. A krzywdzenie siebie jest jedną z najgorszych rzeczy, jaką w życiu można zrobić. To może by tak przestać, co? Pora zauważyć, że coś się potrafi i sięgnąć po więcej, niż się ma. Zasługujemy na to. Ja. Ty. Ty też. I on. I ona. Wszyscy. Bez wyjątku.

A co ciekawego w kwietniu przeczytałeś Ty?

Źródło zdjęcia.

8 Komentarze

    • Eeee, pierwszy tydzień miesiąca to idealny czas na takie zestawienia :) Wpadnę później zobaczyć Twoje podsumowanie!

Odpowiedz na „~Hanna Pietrzak-TrzcińskaAnuluj pisanie odpowiedzi

Wymagane pola są oznaczone *.