Jak zmarnować potencjał, czyli historia (nie)pilnowanego drinka

drink

„Mądra dziewczynka pilnuje drinka”. To zdanie zyskało w ostatnich dniach popularność dzięki grafice, którą zamieścił na profilu Główny Inspektorat Sanitarny. Na reakcję ludzi nie trzeba było długo czekać. Jak to często bywa w takich przypadkach, społeczeństwo podzieliło się na dwie grupy. Jedna to osoby, które popierają inicjatywę, szeregi drugiej zaś zasilają ci, którzy jedyne, co poczuli, to wkurzenie. Jak było ze mną? Początkowo bez zastanowienia stanęłam murem za tymi oburzonymi. A potem pomyślałam, trochę nawet pogadałam z innymi ludźmi i… Nie stoję już po żadnej ze stron. Bo tak się składa, że obie mają trochę racji. Zastanawiasz się, jak to możliwe? Czytaj dalej, w tym poście wyjaśnię Ci wszystko najlepiej, jak tylko potrafię.

Na początek pozytywy…

Po pierwsze: intencje

Intencje były dobre i nikt nie powie mi, że nie. Jeśli ktoś decyduje się na dodanie takiej przestrzegającej przed niebezpieczeństwem grafiki, to nie może mieć na myśli nic złego. Nawet, jeśli z całego pomysłu wyszedł syf, bo nikt nie przemyślał dokładnie tego, jak go zrealizować.

Po drugie: przesłanie

Tak, mój drogi, dobrze czytasz. Przesłanie jest bardzo w porządku. Naturalne dla nas jest, że tego typu odzywki jednoznacznie kojarzymy z gwałtem i dorabiamy do tego dalszy ciąg, co kończy się na obelgach kierowanych do tych, którzy w ogóle śmieli się odezwać. A tymczasem mam wrażenie, że posunęliśmy się za daleko. Kiedy przyjrzałam się sprawie bliżej, przyszła mi do głowy myśl: a co, jeśli chodziło tu tylko o to, by nauczyć ludzi, żeby dbali o swoje bezpieczeństwo? Co, jeśli ktoś chciał zwyczajnie nami potrząsnąć i powiedzieć: Człowieku, jesteś za siebie odpowiedzialny i masz wpływ na to, co się dzieje? Pytam więc ja: skoro uczymy dzieci, żeby nie rozmawiały z obcymi i uważamy to za normalne, to dlaczego burzymy się o dobrą radę skierowaną do nas, osób dorosłych?

A teraz spójrzmy na to, co tu nie zagrało…

Po pierwsze: sama grafika 

Rysunek jest po prostu słaby, byle jaki. Naprawdę, żyjemy w takich czasach, że można byłoby to zrobić o wiele lepiej. Trzeba tylko chcieć i poświęcić nieco więcej czasu.

Po drugie: sposób przekazania informacji

No proszę Cię – „DZIEWCZYNKA”?! Do dorosłej kobiety? Naprawdę? 

No, jakby Ci to powiedzieć… Nie. Dziewczynka to dziecko. A jedyny drink, na jaki może pozwolić sobie dziecko, to sok owocowy rozcieńczony wodą, tą bez kreski nad „o”.

„Dziewczynka” kierowana do dorosłej kobiety brzmi ironicznie i obraźliwie. Nie pomogą tu nawet tłumaczenia, że „to tylko tak, żeby się rymowało”. Hasła wymyślane do wszelkiego rodzaju akcji powinny być starannie opracowywane. A ci, którzy się tym zajmują, mają psi obowiązek zastanowić się parę razy, zanim coś zatwierdzą. Nie umiesz wymyślić inteligentnego rymu? Odpuść i zrób to jakoś inaczej. Wiem, że fajnie, jak slogany łatwo wpadają w ucho, ale jeszcze fajniej jest wtedy, gdy łatwo wpadające w ucho zdania dodatkowo są mądre i nikogo nie obrażają.

Po trzecie: interpretacja

Jak chodziłam do szkoły, to z całego serca nienawidziłam kluczy odpowiedzi, w które trzeba się było wstrzelić. Teraz też nie cierpię, kiedy ktoś próbuje mi narzucić, jak mam coś rozumieć, co o czymś sądzić. Dlatego sama też nie będę tak postępować. Masz swój mózg, swoją moralność, swoje granice i to Ty decydujesz, jak coś odbierasz.

I właśnie tu rodzi się podstawowy problem.

Jedni nie zobaczą w zdaniu „Mądra dziewczynka pilnuje drinka” niczego złego. Jeszcze inni – na przykład ja – zauważą pewien związek przyczynowo-skutkowy. Skoro mądra dziewczynka pilnuje drinka, to nic się jej nie stanie, tak? A jeśli jest głupia. to nie pilnuje, więc z łatwością można zrobić jej krzywdę, co więcej… Sama jest sobie winna. Z kolei o tym, czy głupota lub jakikolwiek inny czynnik powoduje, że można skrzywdzić kobietę, pisałam tu.

Podsumowując…

Miało być pięknie, wyszło jak zwykle.

Jestem zwolenniczką edukowania ludzi, pokazywania im, że mają spory wpływ na to, co ich spotyka.

Podoba mi się pomysł uświadamiania kobiet, że to, że żaden zboczeniec nie ma prawa ich dotknąć bez ich zgody, nie znaczy, że mogą mieć w nosie podstawowe zasady bezpieczeństwa.

Tylko że, do licha, róbmy to wszystko w odpowiedni sposób! Na spokojnie, cierpliwie. Używając mocnych argumentów, a nie sięgając po zdania, które można uznać za obraźliwe.

GIS tego wszystkiego nie zrobił. GIS poszedł na łatwiznę. Co z tego wyszło? Dużo wkurzonych i urażonych ludzi. I potencjał, który poległ w boju.

Czy było warto? Coś mi się wydaje, że niekoniecznie.

Źródło zdjęcia.

Najlepsze, co możesz dać kobiecie

image

Do wypadającego dzisiaj Dnia Kobiet  przygotowania trwały długo. Właściwie jak co roku przed tym świętem internet zalały propozycje prezentów, które faceci mogą wręczyć swoim ukochanym. Ci sami zresztą przyczynili się do szumu wokół tej daty, zastanawiając się, co kupić. Wybrać kwiaty czy czekoladki? W której restauracji zamówić stolik? Na jaki film zarezerwować bilety?

Teoretycznie jest to urocze. Praktycznie jednak… Żal ściska mi tyłek, kiedy na to wszystko patrzę. Bo jest jeden jedyny prezent, o którym marzy każda kobieta. I wcale nie są to czerwone róże, wystawna kolacja czy wisiorek.

Tym najlepszym prezentem jest szacunek 

Zapytasz: Ale jak to, co ty chrzanisz?! Ano tak to. Ale wiem, dlaczego możesz się teraz dziwić. Po prostu nie bierzesz pod uwagę tego, że…

Szacunek niejedno ma imię 

Nie chodzi tylko o to, żebyś przepuszczał płeć piękną w drzwiach. Nie o to, żebyś odsuwał jej krzesło, podawał płaszcz czy prawił komplementy. O to, żebyś to Ty taszczył ciężkie przedmioty również nie.

Chodzi o sprawiedliwe traktowanie

Chcesz sprawić, by kochana przez Ciebie kobieta była szczęśliwa? Podaruj jej te rzeczy:

Nie patrz na nią przez pryzmat płci. Bo to, że kobieta ma piersi i macicę, że może jest nieco słabsza fizycznie, wcale nie znaczy, że jest głupsza.

Respektuj jej wybory. Bo to, że kobieta może, to nie znaczy, że musi chcieć mieć dzieci. Jeśli woli robić karierę, to… To jest ok.

Nie obrażaj jej. Bo na to nie zasługuje. Oszczędź sobie zwłaszcza gadaninę pt. Sama była sobie winna.

Nie decyduj za nią. Bo ona sama doskonale wie, co jest dla niej dobre. Nawet, jeśli się pomyli – co z tego? Nauczka dobra rzecz. Nie żałuj jej tego.

Nie zostawiaj jej w potrzebie. Bo Ty też nie chciałbyś zostać sam na sam z czymś, z czym nie wiesz, jak sobie poradzić.

Traktuj ją po prostu jak człowieka równego sobie

Którym zresztą jest. To nie jej wina, że się różnicie. Ani nie Twoja zasługa, że urodziłeś się z penisem. Łączy Was jedno: jesteście ludźmi. A to powoduje, że macie takie same prawa i obowiązki.

Ach, wiesz co?

Szacunek nigdy nie wyjdzie z mody. I nic nie kosztuje. Traktuj kochane przez siebie kobiety – bo nie tylko partnerkę, ale i matkę, siostrę, przyjaciółkę – tak, jak zasugerowałam Ci powyżej, to będzie dobrze.

A wszystko inne niech stanowi tylko dodatek do głównego prezentu 8 marca.

Źródło zdjęcia.

Kiedy można skrzywdzić kobietę?

kobieta

Gwałt. Jedno słowo. Pięć liter. Nieskończenie wiele negatywnych emocji. Nie tylko sam fakt takiej krzywdy wywołuje poruszenie. Niekiedy ludzie dokładają cegiełkę od siebie w postaci reakcji na to wydarzenie. Zupełnie jakby bez tego za mało się działo.

Kto tu tak naprawdę jest winien?

Sprawca? To rozwiązanie przychodzi na myśl jako pierwsze i dla wielu jest jedynym słusznym i logicznym. Okazuje się jednak, że nie dla wszystkich. Są też tacy, którzy bez mrugnięcia okiem zaczną krzyczeć, że…

To jej wina!

Jej, kobiety. Bo prowokowała wyglądem albo zachowaniem. Bo była pijana. Bo jest prostytutką. Mogła przecież użyć mózgu. Gdyby była odpowiedzialna, nic by się nie stało. A tak – trudno. Bywa. Niby szkoda, ale zasłużyła sobie. Ma nauczkę, na drugi raz już dziesięć razy pomyśli, zanim wyjdzie na miasto.

Czyżby?

Mniejsza o to, czy te oskarżenia są w ogóle prawdziwe. Zastanawiam się, jak głupim człowiekiem trzeba być, żeby publicznie głosić takie poglądy. Zachodzę w głowę, co siedzi w mózgach kobiet, które wypowiadają podobne słowa o jednej z nich.

Nie, nawet dekolt do pasa nie daje mężczyźnie prawa do napaści na tle seksualnym.

Nie,  kokietowanie też nie jest usprawiedliwieniem.

Nie, to nie tak, że możemy wykorzystać stan upojenia drugiej osoby i zrobić jej krzywdę, bo taką mamy ochotę.

I wreszcie nie, nieważne, że może i kobieta sprzedaje swoje ciało. Nawet ona ma prawo odmówić.

Wszyscy mamy prawo do bezpieczeństwa

Jasne, że sama nie popieram kobiet, które chodzą półnagie po dworze. Oczywiście, że niektóre zachowania uważam za zbyt odważne czy nawet lekkomyślne. Nie znaczy to jednak, że życzę tym, które tak ryzykują, żeby ktoś je skrzywdził. Na cierpienie nie zasługuje nikt. Poczucie bezpieczeństwa natomiast traktuję jako coś, co należy się każdemu z nas, zawsze i bezdyskusyjnie. Czy ktokolwiek chciałby żyć na świecie, na którym wszystkie ruchy to gra o śmierć i życie? Nie sądzę.

Siedź cicho

Jeśli nie masz nic mądrego do powiedzenia, serio – nie odzywaj się. W myślach sobie rób co chcesz. Głośno nie oceniaj. Pamiętaj, że to nie tak, że ofiarami gwałtu zostają tylko te, które w jakiś sposób prowokowały. To mogła być każda z nas! Obojętnie, czy w krótkiej sukience, czy w spodniach. Jeden pies, flirtująca czy nieśmiała. Czy gruba, czy chuda. Człowiek normalny potrafi powstrzymać swoje żądze. Psychopata, kiedy poczuje potrzebę zrobi wszystko, by ją zaspokoić. Nie będzie mu robiło różnicy, dzięki komu sobie ulży. Dlatego właśnie pieprzenie, że miała co chciała jest pozbawione sensu.

Możesz doprowadzić do jeszcze większej tragedii

Kobieta, która padła ofiarą zbrodni już i tak ma traumę. Uwierz, że swoim potępianiem i obelgami jej nie pomożesz. Wręcz przeciwnie - co jeśli ona nie wytrzyma i zrobi sobie krzywdę, odbierze sobie życie? Co jeżeli przez ostracyzm społeczny nie pójdzie na policję, nie złoży zeznań, a potwór, który ją skrzywdził zostanie na wolności? Co jeśli, zachęcony powodzeniem, będzie polował i gwałcił dalej? Dopiero wtedy będzie można powiedzieć, że to czyjaś wina. Bo tak, przyłożysz do tego rękę, świadomie czy nie. 

Wiem, że o przypadkach gwałtu jest głośno. Ten temat chyba nigdy nie cichnie na dobre. Szlag mnie trafia, kiedy słyszę głupie komentarze i docinki. Mam wrażenie, że my, ludzie, cały czas jesteśmy zbyt mało wyedukowani, nie wiemy z jak poważnym problemem mamy do czynienia, dlatego za łatwo przychodzi nam przyklejanie łatek. I ten stan rzeczy trzeba zmienić.

Źródło zdjęcia