Co robisz, by świat był lepszym miejscem?

image

Przyznam Ci się do czegoś. Dałam ciała. Zawaliłam. W ostatniej notce, tej o przekonaniach tak głupich, że aż śmiesznych, nie wspomniałam o jednym wyjątkowo wkurzającym mnie poglądzie. A brzmi on…

Ten świat schodzi na psy

To jedno krótkie zdanie sprawia, że mam ochotę gryźć. Otóż, drogi przyjacielu, pozwól, że odkryję przed Tobą tajemną prawdę…

Jesteś odpowiedzialny za planetę, którą zamieszkujesz 

Nie łudź się, że jest inaczej. Tobie się wydaje, że jesteś tylko szarym, mało znaczącym człowiekiem. Żadna z Ciebie sława czy inny autorytet, więc dlaczego miałbyś myśleć, że to, co robisz ma jakiekolwiek znaczenie? Rozumiem Twój tok myślenia. Tylko że jakby każdy wychodził z takiego założenia, to dopiero wtedy mielibyśmy istne piekło na ziemi. 

Sam pomyśl – dbasz o swój dom, o miejsce pracy? Dbasz. Wyobraź sobie, że ze światem jest identyczna sytuacja. Trzeba go pielęgnować, tym bardziej, że musi służyć przez wiele lat coraz nowszym pokoleniom. I naprawdę nawet najmniejsze błahostki mają znaczenie.

Niby co ja mogę?

Wiem doskonale, że żyjemy w czasach, które wyróżniają te najgorsze postawy. Media trąbią o morderstwach i innych okropieństwach, sąsiadka chamsko się odzywa, a tak w ogóle, kto teraz pomaga bezinteresownie. Nie będę zaprzeczała, bo rzeczywiście sprawa tak właśnie się przedstawia. Tylko wiesz co? Możesz wyjść przed szereg. Zachować się inaczej. Udowodnić, że się da.

Przemoc? Reaguj. Nie udawaj, że nie widzisz. Zadzwoń na policję, powiadom kogokolwiek. Zainteresuj się poszkodowanym. Być może nie usłyszysz nawet zwykłego dziękuję, ale wcale nie to jest najważniejsze.

Człowiek potrzebujący pomocy? Udziel mu jej, a przynajmniej zaoferuj, że pomożesz. Niejednokrotnie to, co robimy dla innych jest dla nas samych małym, wręcz znikomym wysiłkiem. Dla tych osób jednak jeden uczynek może być wszystkim. Kołem ratunkowym, którego bezskutecznie szukali przez dłuższy czas. Warto im je rzucić, zanim będzie za późno. Dlatego wszelkiej maści zbiórkom, wolontariatom i innym formom pomocy bliźnim w miarę możliwości mów TAK!

Sprzątanie świata i inne akcje? Bierz w nich udział. O środowisko trzeba dbać. Nieważne, że Ty nie śmiecisz – raz do roku możesz posprzątać za innych. Korzyści odczują wszyscy.

Inni ludzie? Traktuj ze zrozumieniem i uśmiechem. Postaraj się ich nie krzywdzić. Nie każdego da się lubić, ale zatruwanie życia to słaby pomysł. Nawet, jeśli ktoś robi pod górkę Tobie, bądź mądrzejszy. Masz dużo lepsze rzeczy do roboty niż udowadnianie swojej siły komuś, kto nie jest tego wart.

Negatywne emocje wokół? Pokaż swoją postawą, że można inaczej. Wcale nie trzeba ciągle być złym czy smutnym. Można starać się we wszystkim dostrzegać dobre strony. Da się też odwrócić na pięcie i nie patrzeć na to, co boli, a czego zmienić się nie da. Skupianie się na czymś, co jest wartościowe i przyszłościowe – to klucz do sukcesu.

Odmienność? Nie musisz jej rozumieć. Wystarczy, że będziesz tolerował i szanował to, że są na świecie różni ludzie. Ludzie, którzy mogą wyznawać wartości zupełnie odbiegające od Twoich. I dopóki nie robią nikomu krzywdy, nie zasługują na to, by mieszać ich z błotem.

Zauważ w końcu, że masz moc

Powiedzenie Chcesz zmienić świat? Zacznij od siebie to 100% racji. Dlatego, zamiast biadolić, zabieraj się do roboty. Być może nawet staniesz się wzorem do naśladowania dla osób z Twojego otoczenia i będziecie zmieniać rzeczywistość razem. A to już byłoby świetne, bo wiesz – w kupie siła. Jak nie wierzysz, że możesz zdziałać coś sam, to zobacz, co się stanie, jak za przeprowadzanie zmian weźmie się większa grupa.

Źródło zdjęcia.

Przekonania tak głupie, że aż śmieszne

 image

O ludziach można bez zająknięcia powiedzieć jedno: zawsze znajdzie się coś, w czym są niesamowici. Jedni są niesamowicie inteligentni, drudzy niesamowicie zdolni. Inni mają z kolei tak niesamowicie durne przekonania, że ręce tym razem nie chcą opaść. Dziś chciałabym Ci przedstawić kilka takich poglądów. Miłej lektury.

O zmarłych mówi się albo dobrze, albo wcale

Ups, chyba powinniśmy przeprosić Hitlera, Stalina i jeszcze kilku innych ziomków!

A tak poważnie: życie jest między innymi po to, żeby kreować swój wizerunek. Od tego, co robisz zależy opinia innych o Tobie. I o ile faktycznie lincz albo oczernianie kogoś, kto nie żyje jest bardzo złą rzeczą, o tyle nie widzę powodu, dla którego nie można powiedzieć prawdy. Ta nie musi być przyjemna, ale to już nie leży w gestii wypowiadającego się.

Nie oceniaj, to nie jest OK

Wyjaśnijmy coś sobie: osądzanie osądzaniu nierówne. Pewnie, że jak idę ulicą i spotykam otyłą dziewczynę w obcisłym stroju, jakikolwiek komentarz z moich ust odnoszący się do tego widoku byłby nie na miejscu. Tylko że zdania typu Przemoc jest zła albo Palenie jest szkodliwe też są ocenami. I to takimi bardzo w porządku – dzięki nim możemy określić, co jest dobre, a co nie. Funkcja dydaktyczna. Czaisz?

Jak małolata i w ciąży, to pewnie się puściła 

A Ty pewnie lepisz bałwana w sierpniu.

Serio, nastolatka z brzuchem niekoniecznie oznacza od razu patologię. Ona mogła zostać skrzywdzona. Dziecko w jej brzuchu może być owocem gwałtu. Pomyśl o takiej ewentualności, zanim coś pieprzniesz.

Nie chcesz mieć dzieci? A kto Ci szklankę wody poda, jak się zestarzejesz?

Ja pierdzielę. Nie mów mi, proszę, że muszę Ci tłumaczyć, dlaczego to zdanie jest wyjątkowo głupie. Naprawdę nie widzisz nic złego w tym, żeby kwestię posiadania potomstwa rozważać pod kątem Opłaca się albo nie?

Jak nie będziesz miał dobrych ocen, zmarnujesz sobie życie 

Dobra, wiem. Rodzice i nauczyciele muszą jakoś zagonić młodzież do nauki. Straszenie maturą to wręcz ich obowiązek. Kłopot w tym, że stopnie nic nie znaczą. Wynik egzaminu dojrzałości (co za śmieszna nazwa!) przyda Ci się tylko przy rekrutacji na studia. Podczas rozmowy o pracę nigdy nikt Cię nie zapyta, co miałeś z geografii w pierwszym semestrze drugiej klasy gimnazjum ani na ile zdałeś sprawdzian z geometrii. Liczy się to, co masz w głowie. I niekoniecznie pokryje się to z wynikami w nauce.

Urodzisz to pokochasz 

No właśnie może się zdarzyć inaczej. Pisałam już o tym. Tutaj. Przeczytaj i spróbuj zrozumieć.

Rodzice alkoholicy? Trzeba trzymać się z daleka 

Krótko, zwięźle i na temat: jak bardzo ograniczonym człowiekiem trzeba być, żeby odtrącić kogoś tylko dlatego, że urodził się i wychowywał w takich, a nie innych warunkach? Przecież rodziny się nie wybiera!

Jak to – skąd to ma? Ukradł!

No patrz, nie dość, że ograniczony, to i zawistny jeszcze może być człowiek. Jak Cię tak boli, że ktoś coś ma, a Ty nie, ruszaj do boju. Postaraj się zdobyć to, czego tak zazdrościsz innym.

Masz cukrzycę? To ile jadłeś tej czekolady, że aż się rozchorowałeś?

Poważnie? Ja rozumiem – cukrzyca jest słowem naturalnie kojarzącym się z cukrem. Ale żeby zaraz łączyć wszystko tylko ze słodyczami? No nie. To nie tak działa. Poczytaj trochę. Dowiedz się czegoś nowego. Przyda Ci się. Mądrzejszy będziesz.

Humaniści? Na co nam oni?

Już od dłuższego czasu zauważam, że studenci i absolwenci kierunków ścisłych mają o sobie bardzo wysokie mniemanie. Ludzi z wydziału filologicznego mogą co najwyżej obśmiać, ale na pewno nie szanować. A przecież światem panuje prosta zasada zależności. Uzupełniania się. Jedna dziedzina korzysta z drugiej. Społeczeństwo używa matematyki, a ta nie miałaby po co istnieć, gdyby nikt z niej nie czerpał. Trudne do zrozumienia?

Znasz więcej takich dziwnych teorii na temat tego, jak świat funkcjonuje?

Źródło zdjęcia.